Rozdzielnice prądowe – ewolucja.

Normy narzucające wymagania dotyczące działania rozdzielnic ulegają ciągłym zmianom i modydikacjom. Raz na jakiś czas warto sprawdzić dokładniej, jak wiele w tych kwestiach się zmieniło, by w razie wypadku nie czuć się zaskoczonym i nie narażać się na dodatkowe koszty finansowe. W momentach tworzenia rozdzielnic o niskim napięciu także trzeba pamiętać o kilku ważnych aspektach. Standardowo rozdzielnice o niskim napięciu nazywamy zespoły typu rozdzielczego stworzone z większej liczby łączników o niskich napięciach, gdzie prężnie działa wyposażenie odpowiedzialne za sterowanie, mierzenie, wysyłanie sygnałów, ochronę oraz regulowanie istniejących parametrów przy korzystaniu z ogół połączeń wewnątrz mechanizmu oraz elementów typu czysto konstrukcyjnego. Nowo wprowadzone normy zawyżają jeszcze kryteria konstrukcji, określają system wykonawczy i stwierdzają, kto z potencjalnych użytkowników może mieć bezpośredni kontakt z pracą rozdzielczych urządzeń. Norma prezentuje treści ogólne oraz skierowane w kierunku wybranych elementów.

                Pierwszym elementem definiowanym przez nowo przyjętą normę jest producent. Ważne staje się więc stwierdzenie, do kogo należy obowiązek właściwego konfigurowania elementów rozdzielczych. Producentami często bywają osoby odpowiedzialne za człony wchodzące w skład zestawów, połączonych ze sobą na zasadzie skoordynowanej pracy. Praca ta jest bardzo szczegółowo sprawdzana, wystarczy przyjrzeć się procesom dokonywanym przez markową firmę Hager, by pokrótce wyobrazić sobie, w jaki sposób zarządzanie elementami rozdzielczości wygląda w praktyce. To w interesie firmy pierwotnej leży prezentacja sposobu weryfikowania elementów konstrukcyjnych, jakiej dokonuje się w oparciu o akceptowane normy. Prezentacja ta składa się z trzech etapów – badania, analizy porównawczej oraz oceny końcowej.

                W momencie, gdy przy analizach okazują się być potrzebne matematyczne obliczenia – do zadania narzędzia pierwotnego jako producenta należy zdobyć i zaprezentować szczegółowe dane. Dotyczyć mogą one ubytków energetycznych poszczególnych członów mechanizmu. Określa się parametry mocy możliwe do optymalnego osiągnięcia i rozproszenia w strefach obudów. Bez tych danych procesy weryfikacyjne nie będą możliwe i trzeba się z tym liczyć. Stosowane wcześniej badania wyparte zostały przez weryfikacje mechanizmów pod względem konstrukcyjnym. Bada się poziomy przyrostu temperatury. Jeśli w mechanizmach działa prąd znamionowy, którego wartość przekracza 1600 A, obowiązkiem podmiotu produkcyjnego jest przedstawienie w stanie faktycznym, że wartość temperatury znajdującej się na granicy nie będzie przewyższona. Najlepszym dowodem jest dokument poświadczający, że test czy badanie zostało przeprowadzone i skończyło się pozytywnie.

                Producenci odpowiedzialni za wykonanie i dostawę rozdzielnic muszą brać pod uwagę także wartości i parametry obiektów,w których rozdzielnice te zostaną umieszczone. Zestaw rozdzielczy musi być ściśle dopasowany do charakteru pomieszczenia. Poddaje się więc ocenie środowisko pracy. Przetarg to moment, gdy otrzymuje się wszelkie wymogi. Producent musi posiadać potwierdzenia przygotowania zestawów rozdzielczych pokrywające się z zasadami weryfikacyjnymi pod kątem konstrukcji. Ważne, by dokonać obliczeń, o czym była mowa wyżej, w temacie przyrostu temperatury. Wszystkie dokumenty najlepiej przechowywać w jednej teczce. Dzięki temu łatwo będzie wystawić deklarację poświadczającą zgodność wybranych elementów rozdzielczych.